Jak moi pijący przyjaciele pomogli mi zachować trzeźwość

Po tym, jak przestałem pić w sierpniu 2008 roku, poradzono mi, abym trzymał się z "zwycięzcami", czyli innymi trzeźwymi ludźmi. Ludzi, którzy rozumieli wyzwanie bycia jedyną osobą w pokoju, która nie pije.

Tak też zrobiłem.

Razem z tymi nowymi trzeźwymi przyjaciółmi codziennie piliśmy razem kawę. W tłustych restauracjach na lunchu siedzieliśmy po dziesięć osób w jednej kabinie. A później, gdy staliśmy się odważniejsi, spotkaliśmy się na wczesnych kolacjach w restauracjach, samoświadomie sprawdzając nasze zegarki, podczas gdy zamówiliśmy nasze klubowe napoje gazowane i Diet Cokes. Przed godziną dwudziestą wszyscy rozchodziliśmy się do swoich domów, unikając tłumu, który zajmował drugie miejsca, imprezowiczów, tych, którzy zamawiali butelki czerwonego i shoty z tequilą.

Po około roku odrzucania zaproszeń do klubu od moich byłych kumpli od picia, moja najlepsza przyjaciółka zaprosiła mnie na swoją urodzinową kolację. Byłoby to do zrobienia; w końcu była moją najlepszą przyjaciółką, ale ta "kolacja" miała się odbyć w Tao. Tao to miejsce z ogromną kartą win, barem, który zajmuje całą przecznicę i tańcami - innymi słowy, Tao to klub nocny. Nie wiedziałem, czy powinienem ryzykować taki rodzaj presji społecznej. Od ponad roku nie czułem zapachu szkockiej na niczyim oddechu ani świeżo nalanego wina.

Nie wiedziałem, czy powinienem ryzykować taki rodzaj presji społecznej. Nie czułem zapachu szkockiej na niczyim oddechu ani nie złapałem powiewu świeżo nalanego wina od ponad roku.

Ale jak już mówiłem, było to zaproszenie od mojego najlepszego przyjaciela.

Więc zgodziłem się.

Czułam, że pocę się w miejscach, w których nie powinno się pocić, gdy zajęłam miejsce obok niej, przy stole na czele parkietu. Zastanawiałam się, czy wyróżniam się na tle innych piętnastu kobiet, chociaż wszystkie mogłyśmy uchodzić za siostry. Czy wyglądam na trzeźwą? Czy one wszystkie potrafią to rozpoznać?

Zajęłam się ćwiczeniem pracy z oddechem, gdy kelner przyszedł, by przyjąć nasze zamówienie na drinki. Podczas gdy oni wszyscy chodzili dookoła, zamawiając kieliszki chardonnay i martini z liczi, ja zaczęłam grać na zwłokę. Udawałam, że jestem bardzo zaabsorbowana listą przystawek, prosząc kelnera o opisanie każdej z nich. "Jak przyrządza się krewetki z popcornem?"

Kiedy w końcu nie pozostało nic innego, jak złożyć zamówienie na drinka, poprosiłem o mój nowy standard: "Żurawinę i wodę sodową z limonką w krótkiej szklance, proszę". Nieprzygotowany na falę zażenowania, która natychmiast mnie ogarnęła, fantazjowałem o tym, że podłoga otwiera się i połyka mnie w całości. Następnie kelner podszedł do mojej najlepszej przyjaciółki i zapytał, czy się zdecydowała.

"Tak," powiedziała, mrugając do mnie. "Będę miała to samo co ona." Mogłam ją pocałować. W rzeczywistości, wierzę, że to zrobiłem.

"Tak," powiedziała, mrugając do mnie. "Będę miał to samo co ona." Mogłem ją pocałować. W rzeczywistości, wierzę, że to zrobiłem.

Rok później, to się stało. Zasiadam w zarządzie pewnej szkoły. Wcześniej zwierzyłem się naszej przewodniczącej rady, Robyn, z mojej decyzji o zaprzestaniu picia po tym, jak zorganizowała degustację wina podczas jednego z naszych trzydniowych rekolekcji. Kiedy byłem trzeźwy od około dwóch lat, wszedłem na jedno z naszych spotkań i zobaczyłem, że ktoś wypełnił salę konferencyjną czarnymi i złotymi balonami, a kilku kelnerów stało z butelkami szampana.

"Osiągnęliśmy nasz cel zbiórki funduszy!" wykrzyknęła radośnie Robyn. "Wszyscy, proszę zebrać się na toast". Moje serce zaczęło bić szybciej, gdy kelnerzy rozlewali się wokół stołu, coraz bardziej się do mnie zbliżając. Toast oznacza, że wszyscy podnoszą kieliszek. Toast oznacza, że wszyscy piją. Czy zakrywam kieliszek ręką? Czy udaję łyka i mam nadzieję, że nikt nie zauważy?

Ale gdy tylko kelner podszedł do mojej strony stołu, zobaczyłem, jak Robyn potajemnie wręcza kelnerowi butelkę musującego soku jabłkowego i wskazuje mój kieliszek. Kelner nie omieszkał nalać napoju do mojego fletu, a następnie zamienić butelek, gdy nalewał go kobiecie obok mnie.

Ten dyskretny, pełen szacunku gest wprawił mnie w osłupienie. Robyn pomyślała o tej chwili i zaplanowała ją z wyprzedzeniem. Wiedziałem, że nigdy nie zapomnę jej ani prezentu, który mi dała tamtego dnia.

Te doświadczenia wyróżniają się, ale jest jeszcze wiele innych. Zaledwie kilka miesięcy temu mój chłopak (który również jest trzeźwy) i ja zostaliśmy zaproszeni na uroczystość, a gospodarze zadzwonili do nas specjalnie po to, by zapytać, czy mogą podać alkohol na imprezie. Mówiąc, że woleliby mieć nas niż alkohol, więc jeśli byłby to problem, nie podawaliby go. Wow.

Gospodarze zadzwonili do nas specjalnie po to, żeby sprawdzić, czy to w porządku, że podają alkohol na imprezie. Mówiąc, że woleliby mieć nas niż alkohol, więc jeśli byłby to problem, nie podawaliby go. Wow.

Nie żałuję mojej decyzji z sierpnia 2008 roku o zaprzestaniu picia - ani trochę. Ale skłamałabym, gdybym nie powiedziała, że były momenty, w których czułam, że łatwiej byłoby wypić drinka (lub czternaście). Na szczęście dla mnie, wszyscy ci uroczy trzeźwi sojusznicy troszczą się o mnie na tyle, że chcą wspierać moją trzeźwość, dzięki czemu mogę dodawać kolejne nazwiska do mojej listy "zwycięzców", z którymi mogę się trzymać.

28 września 2021

dr Marek Zubilewicz

Lekarz psychiatra